Tam, gdzie natura staje się opowieścią.
Górski Studio powstało z potrzeby tworzenia,
która towarzyszy mi od dzieciństwa. Z potrzeby piękna,bliskości natury i przekonania, że florystyka może być czymś znacznie więcej niż dekoracją. Może budować nastrój, opowiadać o emocjach i wyrażać to, czego nie da się wypowiedzieć słowami.
Rośliny i kwiaty od zawsze poruszały we mnie coś bardzo głębokiego. Kiedy myślę o naturze, widzę światło, spokój, wdzięczność i poczucie zakorzenienia. Widzę piękno, które koi, daje oddech i pozwala nabrać dystansu do codzienności. To sztuka niezwykła – żywa, zmysłowa i ulotna. Zachwyca przez chwilę, ale pozostawia po sobie wspomnienie, które trwa.
Natura ma dla mnie także wymiar bardzo osobisty. Jest związana z domem rodzinnym, z pamięcią o Mamie i Tacie, z codziennymi gestami troski i obecności. Do dziś porusza mnie obraz Taty, który przynosił Mamie kwiaty, a w salonie niemal zawsze stał wazon pełen sezonowych form, kolorów i zapachów. Ta obecność natury w domu dawała ciepło, spokój i poczucie ciągłości.



Jest też wspomnienie, które noszę w sobie szczególnie mocno. Jako mały chłopiec chodziłem z Tatą na działkę, gdzie uprawiał warzywa, owoce i kwiaty. Dla mnie była to przestrzeń wolności, zabawy i dziecięcego zachwytu. Pewnego dnia zatrzymał mnie i powiedział: „Słyszysz?”. Odpowiedziałem, że nic nie słyszę. Wtedy powiedział: „Nic nie mów. Posłuchaj, jak mówi przyroda”. I nagle naprawdę ją usłyszałem – pszczoły, owady, wiatr, szelest, puls życia. To jedno z najpiękniejszych wspomnień związanych z moim Tatą. Myślę, że właśnie wtedy dostałem najważniejszą lekcję uważności.
